Nie mamy z Finlandia wspólnej granicy, ale nasze historyczne zetknięcia sięgają wcale daleko w dzieje, jakkolwiek z drugiej strony niewiele z nich
wynikło. Przeciętny zjadacz chleba w naszym kraju na pewno wie coś o fińskim sporcie, o jeziorach, może jeszcze o saunie. Ale to przecież
bardzo mało. I nic tu nie zmienia fakt, że nasze stosunki dzisiaj bardzo się zacieśniły, fakt istnienia gorącej sympatii i przyjaźni, jakie
żywimy dla narodu fińskiego, wzajemnego zrozumienia nierzadko podobnych dziejowych kolei losu, głęboki szacunek i uznanie dla
przysłowiowej już w świecie fińskiej uczciwości i dla tak cenionych w naszym narodzie męstwa i bitności. Ile jednak nazwisk potrafi człowiek
wykształcony w Polsce wymienić z fińskiej kultury, literatury, sztuki, historii? Nic albo bardzo niewiele, a to całkiem nie znaczy, by nazwisk
tych było niewiele.
Wciąż jeszcze znamy się za mało, o wiele za mało. I nawet nic w tym dziwnego. Położona na północnych krańcach Europy Finlandia przez długie
wieki zajmowała pozycję peryferyjną i znajdowała się w dość dużej izolacji od reszty kontynentu, i dopiero wiek dwudziesty z tej izolacji
również kulturalnej stopniowo ją wyprowadził. Losy historyczne nasze i Finów biegły często równolegle, można by też nakreślić kilka paralel.
Więcej jednak napotykamy inności, obcości nie tylko wobec nas, ale wobec wszystkich bliższych i dalszych sąsiadów Finlandii.
Główna i zasadnicza inność wynika z języka tego narodu, jednego z nielicznych w Europie (obok estońskiego i karelskiego) języków
grupy zachodnio-ugrofińskiej, odizolowanej wyspy w indoeuropejskim zalewie. Język dla naszego ucha trudny i chropawy (choć o zaskakującej
i urzekającej czasem swym egzotyzmem melodyce), ale bogaty i zróżnicowany dzięki starym odmiennym od naszych strukturom, z
trudem poddawał się i nie chciał poddać regułom i wpływom obcych metryk i retoryk i dlatego był spoiwem jedności niewielkiego ludu,
pomagającym przetrwać długi okres politycznej niesamodzielności. Brakło tu podobnych jak u sąsiadów, jak choćby u nas, bezpośrednich
nawiązań i przejść do języków klasycznych i do języków sąsiednich. Język był w pewnym sensie jedyną niepodległością Finlandii, nim
stosunkowo niedawno, mówiąc językiem naszej literatury wieku XIX, wybiła się na niepodległość" w roku 1917.
Historia. Można by spytać, czy miejsce tu, by o niej mówić. Nikt też nie zamierza przedstawiać choćby tylko zarysu dziejów Finlandii, ale
trzeba pamiętać, że plemiona fińskie, które w wiekach od VIII do XII zasiedliły dzisiejsze terytorium kraju, już od połowy XII wieku ulegać
zaczęły podbojowi szwedzkiemu, zakończonemu w wiek później. Panowanie szwedzkie trwa bez mała siedem wieków i zastąpione zostaje
po przegranych przez Szwecję wojnach z Rosją od 1809 roku o wiele cięższym dla kraju jarzmem Rosji carskiej. Paradoksalnie, ale w zgodzie z
lekcjami, jakie nieraz daje historia, pełne rozbudzenie świadomości narodowej podniesienie i odrodzenie kultury Finlandii przypadnie właśnie na
ten drugi okres, na wiek XIX. Ono to w rezultacie przygotuje też niepodległość polityczną. Wtedy powstanie literatura fińska w ścisłym i
literalnym znaczeniu tego słowa, literatura pisana w języku fińskim. To, co było przedtem, to raczej przesłanki piśmiennictwa niż literatura
piękna. Będzie to i słabością tej literatury tak właściwie młodej w gronie swych europejskich towarzyszek, ale może i jej siłą w pewnych nie do
zlekceważenia przejawach.
Czymże są te przesłanki? Przede wszystkim bogaty i bardzo oryginalny folklor poezji i pieśni, żyjący tyle wieków nielegalnie" poza nurtem
urzędowym piśmiennictwa wpierw łacińskiego, później szwedzkiego, folklor związany oczywiście z językiem rodzimym. Ludowe źródło wody
żywej uderzy wreszcie mocno w Kalevali, dając od razu u progu literatury narodowej jej najwybitniejszy i jak dotąd najbardziej znany w świecie
utwór. Żaden z romantyzmów europejskich, z założeń entuzjazmujących się folklorem, takiego dzieła nie przyniósł, bo przynieść nie mógł, bo
gdzie indziej zbyt silna była tradycja literatury wieków poprzednich. Zbieracz i edytor Kalevali, Eliasz Lonnrot, choć także z założeń
romantycznych wychodzący, choć także nie tylko zbierający, ale i przetwarzający, uzupełniający, przekomponywujący epos fiński, dał
jednakowoż dzieło najbardziej w swoim rodzaju autentyczne. Nurt poezji ludowej przetrwał żywy i po Lonnrocie i zdążył zapłodnić najtęższe
pióra tej literatury. Nie przypadkowo też uczeni tego niewielkiego kraju są wybitnymi twórcami szkoły badań folkloru światowego, i tak zwana
szkoła historyczno-geograficzna Krohnów i Antti Aarnego tak bardzo liczy się w nowoczesnej etnografii, w badaniu wątków i zasięgów
motywów folklorystycznej narracji. Samej Kalevali dali badacze fińscy 35-tomowy zbiór obejmujący 85.000 wariantów wierszy tego jak sądził
Lonnrot poematu, jak wiemy dziś wielu poematów. Powiązania prastarych szamańskich guseł, magii północnych myśliwych z mrokiem mitów
indoeuropejskich dały tu specyficzny odcień folkloru fińskiego, w innych kulturach tak bardzo zatarty.
Inne przesłanki, słabiej niż w innych literaturach działające, ale obecne i jednak istotne, to zaczątki literatury pisanej w postaci użytkowej
literatury Kościoła i Reformacji, pierwszy elementarz fiński, pierwszy fiński przekład Biblii, Psałterza, dziesięciorga przykazań i artykułów wiary,
modlitewniki i teksty dydaktyczne, trochę poezji religijnej z wysiłkiem wpychającej język ludowy w całkiem mu obce kanony najpierw łacińskie,
a potem szwedzkie. Dokonał ich pierwszy, około roku 1540, biskup Agricola, uczeń Lutra i Melanchtona, który wprowadził do Finlandii
Reformację. Potem następuje długi okres ciszy. Układ stosunków społecznych w ciągu z górą sześciu wieków panowania szwedzkiego skazywał
Finów na zależność od warstw rządzących (jeszcze w XVII wieku trzy piąte całej ziemi uprawnej należało do szlachty szwedzkiej). Język fiński
był językiem prostego ludu i jako taki długo uważany był za niezdatny do służenia nauce i sztuce, a z życia publicznego kraju niemal wyparty
przez język szwedzki, który stanowił mowę klas wyższych i oświeconych i od XIV już wieku jedyny język urzędowy i sądowy. Także w
szkołach łacinę luzuje język szwedzki. Zrównanie w prawach obu języków nastąpiło w Finlandii dopiero na mocy ukazu carskiego z 1863 roku i
to początkowo tylko na próbę, na okres lat dwudziestu.
Nie miejsce tu na analizowanie bardzo skomplikowanych stosunków wzajemnych obu narodowości. Ograniczmy się tylko do stwierdzenia, że
język i literatura szwedzka w Finlandii zaważyły też w sposób istotny na tradycji kulturalnej kraju, czego skutki i ślady odnaleźć można do dziś.
Znamienny i symboliczny niech będzie tu fakt, że tekst hymnu narodowego niepodległej Finlandii powstał najpierw po szwedzku, a dopiero
później został przetłumaczony na fiński.
Pierwsza, niepełna wersja Kalevali ukazała się w roku 1835 (dzień jej wydania, 28 lutego, święcony jest dziś jako dzień narodzin literatury fińskiej
w języku fińskim). Ostateczna poszerzana redakcja Lonnrota wyszła w roku 1849. Minie jeszcze dwadzieścia lat, zanim ukaże się pierwsza
fińska powieść Siedmiu braci Alexisa Kivi (1834 1872), w roku 1870, która to data uważana jest za narodziny pisanej literatury fińskiej. Tak
więc literatura ta, w najwęższym zakresie tego słowa, liczy sobie dziś niewiele ponad sto lat. Brak jej tych okresów, które były chwałą innych
narodów, nie miała renesansu, baroku, klasycyzmu. Wprost z folkloru i romantyzmu skoczyła w realizm XIX wieku, a później w nowoczesne
prądy i szkoły. Zabrakło jej kajdan niektórych tradycji, ale też brakowało przez pewien czas i dobrej szkoły niektórych tradycji i tych cennych
wartości, jakie niesie ze sobą ciągłość kulturalna. Musiała przyznawać się do dziedzictwa szwedzkiego i dziedzictwo to w pewnym sensie
kontynuować. Musiała z mozołem i pasją odrabiać zaległości, ażeby móc się od tych zależności odżegnywać i odcinać. I tu może parę uwag o tym
wieku literatury i jego najistotniejszych cechach.
Zaczynało się więc, zgodnie z folklorystycznym spadkiem, przede wszystkim od poezji, do dziś z ogromnym zamiłowaniem uprawianej (jest to
zresztą cecha ogólna wszystkich literatur skandynawskich i północnych) i od surowej, szorstkiej, mało artystycznej prozy.
Kraj był wiek temu jeszcze wyraźną prowincją kulturalną i cywilizacyjną, rzadko zasiedloną krainą myśliwych, rolników i rybaków (jeszcze dziś,
przy powierzchni nieco większej od Polski, Finlandia liczy niespełna pięć milionów mieszkańców, jeszcze pół wieku temu 70% ludności żyło z
roli), ojczyzną dzikiej i surowej przyrody, z którą życie mieszkańców jest po dziś dzień silnie związane. A więc bliska i mocna więź z naturą,
znajomość przyrody, typowe dla tej znajomości nastawienia, nieraz jeszcze jakby magiczne, a często mistyczne. Kreślenie w literaturze z
umiłowaniem wyrazistych typów ludzkich, które dawniej mogłyby być bohaterami epickimi, a współczesną kontynuację znalazły w ludziach
ciężkiego trudu, pracy i walki. Wyszła ta literatura ze wsi i ma zrazu charakter chłopski, narodowo-romantyczny, dosyć dyletancki,
wykształcający się dopiero pod wpływem innych literatur skandynawskich. Ale już po kilku dziesięcioleciach, wraz z postępującą urbanizacją i
industrializacją kraju, zaczęła czerpać swoje tematy z odkrycia cywilizacji", a zaraz potem z odkrycia osamotnienia człowieka, nie wobec natury,
lecz wobec tej właśnie cywilizacji. Cechuje ją ogromnie często humor we wszystkich przejawach, zwłaszcza ostrych ale także, i do dziś,
flegmatyczno-chłopski. Świeża i oryginalna, ale nie utemperowana żadnymi klasycyzmami, skłaniała się i jeszcze skłania do grubego realizmu i
naturalizmu, które dopiero w najnowszych czasach ulegną ewolucji w kierunku nowych prądów literackich. Czasem znów ucieka się w
sceptycyzm. Ostatnio, po wojnie, jest wyraźnie obrazoburcza. Literaturę narodu, który w ciągu pięćdziesięciu lat niepodległości przeżył dwie
ciężkie wojny i wojnę domową 1918 roku, doświadczenia tych wielkich kataklizmów niewielkiej społeczności nacechowały szczególnie, uczuliły
na problemy narodu i społeczeństwa, kazały poddać najostrzejszej krytyce i rewizji dawne poglądy, przy czym ogólny trend tej ewolucji biegnie
w swym głównym nurcie wyraźnie ku lewicy społecznej. Przeciw wojnie, przeciw militaryzmowi i szowinizmowi narodowemu, ze stałym
podkreślaniem i wyczuciem patriotyzmu i narodowej samodzielności kraju. Ten zwrot na lewo zaznacza się może najdobitniej w
ukazywaniu wojny domowej 1918 roku, także od strony tych, którzy ponieśli w niej klęskę, od strony czerwonych", zmasakrowanych przez
białych w okrutnej rozprawie po zwycięstwie. Atmosferę i charakter tej bratobójczej walki najlepiej może oddają słowa Toivo Pekkanena.
Nazwał on ją wojną, w której zwycięzcy nie szukali sprawiedliwości, a zwyciężani miłosierdzia". Taka postawa rzutuje i na orientacje kulturalne
niegdysiejsza prowincja kulturalna jest dziś otwarta na Wschód i Zachód, czerpie podniety z obu stron, silną aktywnością w przyswajaniu sobie
obcego dorobku artystycznego zapełnia luki własnej tradycji.
Niektóre problemy społeczne wyglądają tu zupełnie inaczej niż w krajach sąsiednich. Tak na przykład tradycje społeczności uciskanej dokonały
istotnego wyrównania w obrębie tej społeczności i wyrobiły nawyki demokratyczne. Emancypacja kobiet wobec starych tradycji
równouprawnienia płci chyba w ogóle nie była w Finlandii problemem.
To garść uwag, które przypisać można całemu stuleciu literatury fińskiej. Spróbujmy z kolei przedstawić przemiany, jakie dokonały się w ciągu
tego niedługiego, ale dynamicznego ciągu literackiego, u którego progu stoi zapis historyczny Kalevali i narodziny autentycznej prozy pisanej w
języku fińskim. Wyniesienie pogardzanego języka i słowa na literacki Parnas, autoafirmacja kulturalna nie może
obejść się bez pociągnięć radykalnych. Pierwsze próby literackie, poza niewątpliwie bogatym i oryginalnym, samorodnym talentem Kiyiego nie
mogły wytrzymać porównania z bogatszą i bardziej wyrobioną twórczością w innych krajach skandynawskich. A więc zerwanie
wielowiekowego kontaktu, a równocześnie podnoszenie własnego języka i ostrzenie go na giętką klingę, zdobywanie dlań rangi narzędzia
literackiego. W warunkach jednak niezmiernie trudnych, bo język ten był prześladowany. Cynizm zaborcy może najlepiej zilustrować
zakaz z roku 1850, zabraniający w ogóle publikowania w języku fińskim czegokolwiek poza piśmiennictwem religijnym i podręcznikami z
zakresu gospodarstwa. Zakaz, który obejmował oczywiście i prasę, przetrwał dziesięć lat i był policzkiem dla narodu już wyraźnie zdającego
sobie sprawę ze swej odrębności. Dopiero w r. 1863 następuje wspomniane już zrównanie w prawach języka fińskiego z językiem szwedzkim.
W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIX stulecia dochodzi do głosu fennomania, kierunek silnie nacjonalistyczny, którego program
wyrażą może najlepiej słowa jednego z jego głosicieli, A.I. Arwidsona: Szwedami nie jesteśmy, Rosjanami być nie chcemy, a więc musimy być
Finami".
Doszło zatem do przerwania wspólnego nurtu i oddzielenia twórczości pisarzy tworzących po fińsku i po szwedzku. Nie można jednak było na
długo zapomnieć tych ostatnich. Był pośród nich, patronował im przecież płomienny patriota fiński, wielki poeta romantyczny, Johan Runeberg
(1804 1877), który w swoim eposie lirycznym Opowieści chorążego Stoola, opiewającym walki z Rosją w 1809 roku, pobudził do życia
aktywny fiński ruch narodowy. To z tego właśnie poematu, z jego pierwszej pieśni zaczerpnięto tekst hymnu narodowego Finlandii: Nasz kraj.
Koniec wieku XIX przynosi nowe zbliżenie pisarzy tego samego kraju, przemawiających tylko dwoma różnymi językami. Ale też z przełomem
wieku następuje właściwy rozwój fińskiej literatury. Wiek XIX liczy się, poza wybitnymi postaciami Lonnrota, Runeberga i Kiviego, właściwie
tylko dla podręczników historii literatury, bo inni pisarze to ożywieni najlepszymi chęciami, nieraz fanatycznie patriotyczni działacze literaccy,
ale ich twórczość jest czystym tradycyjnym epigonizmem. Twórcy autentycznej literatury rodzą się u schyłku XIX wieku, a debiutują w XX, pod
koniec wojny światowej i w początkach niepodległości.
Galerię ich otwiera mocno związany z naturą odnowiciel tradycyjnej prozy chłopskiej i fińskiego języka literackiego, rozszerzający perspektywy
literackie na szybko urbanizujące się społeczeństwo, Frans Eemil Sillanpaa, pierwszy fiński laureat nagrody Nobla. Obok niego reprezentant
ustępującej z placu literatury fińskiej w języku szwedzkim, sceptyczny i jakby świadomy schyłku swej klasy i epoki, mieszczański realista
Runar Schildt. Dwoje następnych przedstawicieli literatury fińskiej w języku szwedzkim Hagar Olsson i Elmer Diktonius to pisarze
jeszcze szwedzcy z języka, choć pisują i po fińsku, ale całkowicie już fińscy z ducha, pisarze radykalni społecznie i ideowo, którzy wywarli
ogromny wpływ na współczesne sobie pokolenie literackie w kraju i w całej Skandynawii. Stanowią oni wyraźny pomost między literaturą
Finlandii w języku szwedzkim a literaturą w języku fińskim. Z kręgu tej ostatniej odtąd już nie wyjdziemy. Szybka ewolucja gospodarcza
przekształcająca Finlandię z ubogiego kraju rolniczego w kraj uprzemysłowiony o rosnącej stopie życiowej wprowadza na arenę literacką
radykalnych pisarzy chłopskich, których reprezentantem jest Pentti Haanpaa, oddających przemiany ludności miejskiej obserwatorów jak Mika
Waltari. Wraz z industrializacją pojawiają się, Toivo Pekkanen i Elvi Sinervo.
Druga wojna światowa, to okres jeśli chodzi o debiuty i nowe zjawiska literackie ze względów zrozumiałych prawie pusty. Jak to trafnie określa
jeden z czołowych fińskich krytyków literackich, Kai Laitinen: w literaturze powojennej Finlandii czynni są głównie dziadkowie i wnukowie,
ojcowie zostali na boku".
W latach i doświadczeniach wojny dojrzeje, po wojnie wystąpi generacja talentów literackich, nadających istotną treść współczesnej literaturze
fińskiej. Tendencje do prozy poetyckiej, tak zrozumiałe w tej ugruntowanej w poezji literaturze, może najlepiej odbije opowiadanie Eevy-Liisy
Manner HIPOPOTAN . Zrodzony już w epoce przedwojennej antymilitaryzm, pogłębiony przeżyciami wojennymi, znajdzie swych
przedstawicieli w osobach Paava Rintali i Veija Meriego. Maria-Liisa Yartio zajmie się problematyką psychologiczną kobiet. Dążności do
eksperymentów formalnych pod niewątpliwym wpływem nowej powieści francuskiej i egzystencjalizmu znajdą odbicie w- twórczości Juhy
Mannerkorpiego, Paava Haavikki, Penttiego Holappy i Anttiego Hyry. Mimo zdecydowanych indywidualności pewne cechy są u wszystkich
tych pisarzy dość wyraźne i wyznaczają niejako jedność tego literackiego pokolenia. Występowanie przeciw wojnie, tendencje
do odbrązowiania, demaskowania szumnych, a wiele krwi kosztujących haseł, szukanie przyczyn i objawów alienacji jednostki wobec cywilizacji,
szokująca wręcz czasem ostrość słowa i osądów. Jorn Donner, krytyk fiński, tak powie na marginesie twórczości Veija Meriego: Żołnierze
Meriego nie giną dla ojczyzny ani dla idei, giną dlatego, że zastrzelił ich nieprzyjaciel. Jego bohaterowie współcześni nie są pełni
patosu..." Za to nie stronią od rubasznego dowcipu.
Finlandia to kraj tysiąca jezior, ale i kraina granitu, kraj trudu twardych i mężnych ludzi, którzy potrafili własną usilną pracą uczynić swoją
ojczyznę jednym z zamożniejszych krajów świata i zdołali w ciągu kilkudziesięciu zaledwie lat niepodległego bytu zdobyć uznanie całego świata.
Na podstawie książki pt. ŻYZNY GRANIT
ANTOLOGIA NOWEL I OPOWIADAŃ FIŃSKICH
ZYGMUNTA ŁANOWSKIEGO